Możliwość organizacji wesel od 6 czerwca a możliwości prawne narzeczonych

przez | 23 czerwca, 2020

Możliwość organizacji wesel od 6 czerwca a sytuacja prawna narzeczonych. Jakie prawa mają Ci, którzy rezygnują z przyjęcia?

Z uwagi na wdrażanie kolejnych etapów „odmrażania” gospodarki i życia społecznego, od 6 czerwca włącznie możliwe będzie organizowanie przyjęć weselnych. Jedynym istotnym ograniczeniem będzie liczba gości – maksymalnie w przyjęciu może wziąć udział 150 osób. To z pewnością dobra wiadomość dla całej branży ślubnej, jak również tysięcy narzeczonych, którzy drżeli w niepewności co do ich weselnych planów. Niestety, ale zmiana prawa, która następuje tak szybko, nie wszystkim pozwala się odpowiednio przygotować. Istnieje dużo osób, które mając datę ślubu i wesela w czerwcu, zdążyła już odwołać gości i nie widzi szans na organizację przyjęcia. Jakie zagrożenia czyhają na nich w związku z podpisanymi umowami? Co z zadatkami, a być może nawet karami umownymi, których mogą oczekiwać gotowi do spełnienia swojego świadczenia usługodawcy?

Poniżej odpowiadam na te pytania.

„Mieliśmy mieć wesele 13 czerwca[1]. Nie przenieśliśmy terminu, nie rozwiązaliśmy umowy za porozumieniem stron. Zdecydowaliśmy, że ślub się odbędzie, ale zamiast wesela urządzimy w domu obiad w gronie najbliższych. Nie widzimy szans na organizację przyjęcia weselnego w zakładanym wcześniej kształcie (120 osób). Goście zostali odwołani. Restaurator, w którego sali miała odbyć się impreza twierdzi, że jest w stanie wykonać umowę i obsłużyć przyjęcie. Twierdzi ponadto, że to my rezygnujemy, wobec czego zgodnie z treścią umowy nie zwróci nam zadatku i zażąda jeszcze kary umownej w wysokości 50% ceny na umowie. Czy powinniśmy mu zapłacić zgodnie z żądaniami? Jak możemy się bronić przed tak wysokimi kosztami?”

Niestety powyższy scenariusz jest jak najbardziej realny, zapisy o karach umownych w przypadku rezygnacji stają się standardem w umowach z usługodawcami weselnymi.  Obrona przed takimi roszczeniami nie jest łatwa, ale poniżej opiszę postawę prawną, którą mogą wykorzystać narzeczeni.

W kodeksie cywilnym (dalej „kc”), pod art. 3571 uregulowana jest tzw. klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków – rebus sic stantibus, która stanowi, że:

„Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym”[2].

Mając na uwadze powyższe, aby powołać się na klauzule rebus sic stantibus, muszą wystąpić cztery przesłanki:

1) nadzwyczajna zmiana okoliczności;

2) nieprzewidzenie zmian;

3) zaistnienie sytuacji, w której dalsze trwanie zobowiązania w jego niezmienionej postaci oraz wykonanie obowiązków umownych zgodnie z jego „literalną” treścią prowadziłoby do nadmiernego utrudnienia spełnienia świadczenia lub groźby rażącej straty dla jednej ze stron;

4) pomiędzy zmianą okoliczności a trzecią z wymienionych przesłanek zachodzi związek przyczynowy.[3]

Co do przesłanki nr 1 – epidemię koronowirusa oraz zmiany prawa z tym związane według autora można taktować jako „nadzwyczajną zmianę okoliczności”. Zmiany nie były również możliwe do przewidzenia[4] (przesłanka nr 2), gdyż epidemia jest zjawiskiem nieplanowanym, wyjątkowym, a w przypadku polski wręcz precedensowym.

Trzecia przesłanka: „Dalsze trwanie zobowiązania w jego niezmienionej postaci oraz wykonanie obowiązków umownych zgodnie z jego „literalną treścią” prowadziłoby do (..) groźby rażącej straty dla jednej ze stron;” to w tym przypadku objawiałoby się m.in. zapłaceniem wysokiej kary umownej. Obowiązek kary umownej wynika bowiem z obiektywnej niemożności/trudności organizacji przyjęcia weselnego tak szybko po ogłoszeniu uchylenia zakazu organizacji wesel. Trzymając się literalnie treści umowy, najczęściej będziemy mieli następującą alternatywę: albo przychodzi na wesele garstka gości i dopłacamy restauratorowi za nieobecnych, albo rezygnujemy z imprezy i płacimy karę umowną. W obu przypadkach trzymanie się literalnie treści umowy prowadzić będzie do „rażącej straty” narzeczonych.

Związek przyczynowy (przesłanka nr 4) pomiędzy epidemią i zmianami prawnymi a obecną sytuacją narzeczonych wydaje się oczywisty.

Mając na względzie powyższe, klauzula rebus sic stantibus z art. 357¹ kc może być pewnego rodzaju ratunkiem przed „wygórowanymi” roszczeniami ze strony usługodawców. Powyższe zasady mają zastosowanie nie tylko do restauratorów, ale także zespołów, kamerzystów i innych usługodawców.

Trzeba jednak pamiętać, że ostatecznie w razie sporu to sąd w trakcie postępowania sądowego decyduje o zasadności zastosowania art. 357¹ kc i to sąd decyduje o wysokości należnego świadczenia.

Po drugie, powyższa argumentacja jest ogólna, w konkretnych sprawach dużo może zależeć będzie od treści umów, zachowania stron w ostatnim czasie i innych okoliczności.

Czy zgodnie z art. 357¹ kc mógłbym również domagać się zwrotu zadatku/zaliczki, w przypadku kiedy usługodawca chce wykonać umowę, ale ja odwołałem już gości?

To zależy od konkretnych okoliczności, przede wszystkim wysokości zadatku bądź zaliczki, treści umowy itd., ale generalnie jest wątpliwe, aby po rozważeniu interesów stron, sąd zadecydował, że gotowemu do świadczenia usług usługodawcy nie należy się nic, nawet zaliczka bądź zadatek.

O czym jeszcze należy pamiętać?

Jeżeli nasze przyjęcie weselne zaplanowane było na znacznie większą ilość osób niż 150, możemy domagać się obniżenia ceny bądź nawet odstąpić od umowy zgodnie z możliwościami z art. 495 par. 1 i 2 kc. (więcej na moim blogu i poprzednich wpisach w Ślub na Głowie).

Podsumowując, sytuacja narzeczonych z datą wesela w czerwcu jest trudna, ale nie beznadziejna, jeżeli chodzi o obronę przed roszczeniami o zapłatę kary umownej. Dużo w takiej sytuacji zależy od przekonania przedsiębiorcy do swoich racji. W przypadku wysokich kwot warto rozważyć zlecenie poprowadzenia sprawy profesjonaliście.

_______

Artykuł dostępny jest również na stronie  Ślub na głowie

Autorem tekstu jest Adam Rusiłowicz, prawnik prowadzący niezależną praktykę prawną, kierownik prawny w Fundacji konsumentów, specjalista ds. prawa konsumenckiego.

[1] Według autora podobne zasady dotyczyć będą każdej czerwcowej daty, im data późniejsza tym argumentacja będzie trudniejsza.

[2] Kodeks cywilny Dz.U. 1964 Nr 16, poz. 93 t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1145

[3] Za: „Klauzula rebus sic stantibus – możliwości jej aktualnego zastosowania” (uwagi na tle art. 357[1] KC) dr Michał Bieniak, rok: 2009

[4] Dotyczy oczywiście umów zawieranych przed epidemią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *